„Pan Tadeusz”fragment

Przerwał Konewka — bo to wyrosło z szlachciury,5600

A jak dmie się, phu, phu, phu, jak nos drze do góry!

Szlachcic, Obyczaje, Pijaństwo, PrzemocPamiętacie, prosiłem na córki wesele;

Poję, nie chce pić, mówi: »Nie piję tak wiele

Jak wy szlachta; wy szlachta ciągniecie jak bąki«.

Ot magnat! delikacik z marymonckiej mąki!5605

Nie pił; leliśmy w gardło, krzyczał: »Gwałt się dzieje!«

Czekajno, niech no ja mu z Konewki naleję».

«Filut — zawołał Chrzciciel — oj, i ja go kropnę

Za swoje. Miłosierdzie, Małżeństwo, Kobieta, Mężczyzna, Wesele, ZemstaMój syn, było to dziecko roztropne,

Teraz tak zgłupiał, że go nazywają Sakiem;5610

A z przyczyny Sędziego został głupcem takim.

Mówiłem: po co tobie leźć do Soplicowa?

Jeżeli cię tam złowię, niech cię Bóg uchowa!

On znowu smyk do Zosi, dybie przez konopie:

Złowiłem go, a zatem za uszy i kropię;5615

A on beczy i beczy jak maleńkie chłopię:

»Ojcze, choć zabij, muszę tam iść«, a wciąż szlocha —

»Co tobie?« a on mówi, że tę Zosię kocha!

Chciałby popatrzyć na nią! Żal mi nieboraka,

Mówię Sędziemu: »Sędzio, daj Zosię dla Saka!«5620

On mówi: »Jeszcze mała, czekaj ze trzy lata,

Jak sama zechce«. Łotr! łże, już ją komuś swata:

Słyszałem. Już ja się tam na wesele wkręcę;

Ja im łoże małżeńskie kropidłem poświęcę».

«I taki łotr — zawołał Klucznik — ma panować?5625

I dawnych panów, lepszych od siebie, rujnować?

A Horeszków i pamięć i imię zaginie!

Gdzież jest wdzięczność na świecie? Nie ma jej w Dobrzynie!

Bracia! chcecie bój z ruskim wieść imperatorem,

A boicie się wojny z Soplicowskim dworem?5630

Strach wam turmy! Czyż to ja wzywam na rozboje?

Broń Boże! Szlachta Bracia! ja przy prawie stoję.

Wszak Hrabia wygrał, zyskał dekretów niemało:

Tylko je egzekwować! Tak dawniej bywało:

Trybunał pisał dekret; szlachta wypełniała,5635

A szczególniej Dobrzyńscy, i stąd wasza chwała

Urosła w Litwie! Wszakże to Dobrzyńscy sami

Bili się na zajezdzie myskim z Moskalami,

Których przywiódł jenerał ruski Wojniłowicz

I łotr, przyjaciel jego, pan Wołk z Łogomowicz.5640

Pamiętacie, jak Wołka wzięliśmy w niewolę,

Jak chcieliśmy go wieszać na belce w stodole,

Iż był tyran dla chłopstwa a sługa Moskali;

Ale się chłopi głupi nad nim zlitowali!

(Upiec go muszę kiedyś na tym Scyzoryku.)5645

Nie wspomnę innych wielkich zajazdów bez liku,

Z których wyszliśmy zawsze, jak szlachcie przystało,

I z zyskiem i aplauzem powszechnym i z chwałą!

Po cóż o tym wspominać? Dziś darmo pan Hrabia,

Sąsiad wasz, sprawę toczy, dekrety wyrabia:5650

Już nikt z was pomóc nie chce biednemu sierocie!

Dziedzic Stolnika tego, który żywił krocie,

Dziś nie ma przyjaciela, oprócz mnie, Klucznika,

I ot tego wiernego mego Scyzoryka!»

«I Kropidła — rzekł Chrzciciel — Gdzie ty Gerwazeńku,5655

Tam i ja; póki ręka, póki plusk plask w ręku.

Co dwaj to dwaj! Dalibóg mój Gerwazy! ty miecz,

Ja mam Kropidło; dalbóg! ja kropię, a ty siecz:

I tak szach mach, plusk i plask; oni niech gawędzą!»

«Toć i Bartka — rzekł Brzytwa — bracia nie odpędzą;5660

Już co wy namydlicie, to ja wszystko zgolę».

«I ja — przydał Konewka — z wami ruszyć wolę,

Gdy ich nie można zgodzić na obiór marszałka;

Co mi tam głosy, gałki! U mnie insza gałka.

— Tu wydobył z kieszeni garść kul, dzwonił nimi —5665

Ot gałki! — krzyknął — w Sędzię gałkami wszystkimi!»

«Do was — wołał Skołuba — do was się łączymy!»

Sąsiad, Szlachcic, Nienawiść«Gdzie wy — krzyknęła szlachta — gdzie wy, to tam i my!

Niech żyją Horeszkowie! wiwant Półkozice!

Wiwat Klucznik Rębajło! Hejże na Soplicę!»5670

I tak wszystkich pociągnął wymowny Gerwazy;

Bo wszyscy ku Sędziemu mieli swe urazy,

Jak zwyczajnie w sąsiedztwie: to o szkodę skargi,

To o wyręby, to o granice zatargi.

Jednych gniew, drugich tylko podburzała zawiść5675

Bogactw Sędziego — wszystkich zgodziła nienawiść.

Cisną się do Klucznika, podnoszą do góry

Szable, pałki. —

tekst skopiowany z wolnelektury.pl

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close